CO BĘDZIE

  

07.07.2011      OIB

             



 





 









 
 

CO BYŁO

 

Marché de Noël - 27/11/2010

 

Dzięki zaangażowaniu wielu rodziców na konto naszego stowarzyszenia wpłynęła suma 757€. Dziękujemy wszystkim którzy przyczynili się do tego sukcesu.

 

Projekcja filmu - 19/11/2010

 

Po raz drugi w Gimnazjum prezentowane są w tym roku szkolnym filmy w ramach programu „les sections font leurs cinémas“. Nasza Sekcja przedstawiła film Romana Polańskiego “Piraci“. Przy popkornach, grupa ponad 40 dzieci z zaciekawieniem śledziła niewiarygodne przygody morskich rozbójników.

 

Wieczor polski

Wieczór polski odbył się w czwartek 27 maja 2010 roku o godzinie 18 00. Miał miejsce w stołówce szkolnej collège’u « Les Hauts Grillets ». Przed uroczystością wszystko zostało przygotowane : scena, krzesła na widowni i bufet. Bufet zawdzięczamy Rodzicom, którzy przynieśli wspaniałe ciasta.

W części artystycznej uroczystości brały udział wszystkie klasy Collège’u : klasa 6éme przedstawiła spektakl o Fryderyku Chopinie, my czyli klasa 5éme przypomnieliśmy zasłużonych Polaków, a mianowicie : Wisławę Szymborską, Marię Skłodowską, Fryderyka Chopina, króla Jana III Sibieskiego, Artura Boruca i oczywiście Smoka Wawelskiego. Klasa 4éme zaprezentowała w sposób humorystyczny różne baśnie i legendy. Na koniec klasa 3éme przedstawiła bitwę pod Grunwaldem. Dla naszych starszych kolegów był to ostatni występ, którego z pewnością nigdy nie zapomnimy

Po zakończeniu przedstawień uczniowie klasy 4éme otrzymali dyplomy ukończenia nauki w Sekcji Polskiej oraz upominki ufundowane przez Stowarzyszenie Rodziców. Uczniom, którzy brali udział w różnych konkursach wręczono nagrody i nagrodzono ich brawami. Na koniec wszyscy zostaliśmy zaproszeni na poczęstunek.

Był to bardzo miły wieczór o bogatym programie, który długo będziemy pamiętać.

Kasia ŚWIERGIEL, klasa 5éme




« SZEWCY » W PARYSKIM INSTYTUCIE POLSKIM



Dla uczniów Sekcji nowy rok szkolny zaczyna się pod znakiem Melpomeny. Dzięki zaproszeniu pani Konsul Moniki BIAŁECKIE uczniowie naszej Sekcji będą mieli możliwość obejrzenia 2 lub 3 września br spektaklu « Szewcy » S.I.Witkiewicza w reżyserii Monique STALENS. Obejrzenie spektaklu, który powstał przy współpracy Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Paryżu , da naszym uczniom (szczególnie tegorocznym maturzystom) dodatkową okazją poznania tego niełatwego dramatu Witkacego.
Do zobaczenia w Instytucie i miłych wrażeń!!!


Lidia TARKOWSKA


Spotkanie z Adamem ZAGAJEWSKIM

KRÓTKI FILM O ZABIJANIU - Krzysztof KIEŚLOWSKI

10 lat istnienia Sekcji Polskiej - koncert










Program koncertu

1. J. Zarębski: Wielki Polonez Fis-dur op. 6
2. F. Chopin: Scherzo b-moll op. 31
3. F. Chopin: Fantaisie-Impromptu cis-moll op. 66
4. F. Chopin: Polonez As-dur op. 53


Wykonawca

Maria Magdalena Kaczor – kościanianka, absolwentka Akademii Muzycznej w Poznaniu w klasie fortepianu oraz Conservatoire G. Fauré w Paryżu w klasie organów Françoise Dornier – Diplome d’Etudes Musicales – czerwiec 2008. Aktualnie studentka Conservatoire National Superieur Musique et Danse w Lyonie w klasie François Espinasse i Liesbeth Schlumberger. Laureatka Prywatnego stypendium Andrzeja Batora, Stypendium Artystycznego Rządu Francuskiego oraz Stypendium Starosty Kościańskiego Andrzeja Jęcza za wybitne osiągnięcia artystyczne. Finalistka i zdobywczyni wyróżnienia VIII Międzynarodowego Konkursu Organowego im. Andre Marchala w Biarritz (Francja).
Brała udział w mistrzowskich kursach fortepianowych u A.Jasińskiego i Iary Behs oraz organowych m. in. u Ch. Stembridga, O. Larty, E. Lebruna, M.Sandera, M. Haselböcka, J. Gembalskiego i J. Serafina.
Uczestniczyła w Festiwalach Muzyki Arvo Pärta, Muzyki Pasyjnej i Paschalnej w Poznaniu, Festiwalach Muzyki Organowej i Kameralnej w Jarocinie, Gnieźnie, Sejnach, Anikščai (Litwa) oraz Bydgoszczy. W kwietniu 2005 r. wystąpiła z recitalem organowym w Volte Alte/Sieny. W roku ubiegłym miała okazję wystąpić w Kościele Notre Dame d’Auteuil, St. Bernard de la Chapelle, oraz St. Severin w Paryżu oraz w ramach koncertu kameralnego w Grand Charmont. W roku bieżącym wspólnie ze skrzypkiem francuskim Christophem Boulier wykonała utwory K. Szymanowskiego, H. Wieniawskiego, M. Ravela oraz E. Chausson podczas koncertu otwierającego sesję Akademii Młodych Solistów w Mézin (Francja), wystąpiła również w ramach Międzynarodowego Festiwalu Organowego w katedrze w Chartres oraz wykonała recital organowy w kościele St. Louis en l’Ile (maj 2008), Temple des Billettes (sieprień 2008) w Paryżu oraz w Grand Temple w Lyonie (październik 2008).
Od 1998 r. czynnie uczestniczy w charytatywnych koncertach organowych i kameralnych na rzecz zabytkowych organów Friedricha Ladegasta w poznańskiej kolegiacie farnej (ponad 100 koncertów). Wspólnie w władzami rodzinnego miasta, organizuje Kameralne Koncerty w zabytkowym kościele NMP Wniebowziętej w Kościanie.

* * *


KRÓTKI FILM O ZABIJANIU




* * *












We wtorek 16 grudnia 2008 roku odbyło sie w Liceum Międzynarodowym spotkanie z polskim eseistą i poetą Adamem Zagajewskim. Do tego spotkania przygotowywaliśmy się poprzez tlumaczenie tekstów pisarza oraz czytanie wywiadów z nim. Krótko mówiąc byliśmy bardzo dobrze przygotowani.
Na początku serdecznie przywitaliśmy poetę jak również pozostałych gości – na spotkaniu byli obecni uczniowie Sekcji Polskiej paryskiego Liceum Montaigne wraz ze swoimi nauczycielkami: panią Grażyną Dąmbską i panią Ejżbietą Wilińską oraz dyrektor Liceum Międzynarodowego, pana Yves Lemaire.
Popołudnie z Adamem Zagajewskim prowadziły uczennice z naszej szkoły, na początku Simone Van Aalten przedstawiła krótką biografię poety a następnie Ewa Tęsiorowski zaprezentowała swoje tłumaczenie eseju “Po końcu świata”, które w zmaganiach konkursowych zostało uznane za najlepsze. Po tej prezentacji odbyło się rozdanie nagród książkowych, które wręczyli panowie Adam Zagajewski i Yves Lemaire.
Po części oficjalnej zaczęła się rozmowa z poetą, prowadzące spotkanie Ilonka, Teresa, Simone, Ewa i Patrycja na zmianę zadawały pytania, które dotyczyły między innymi życia poety, źródeł jegi inspiracji oraz twórczości, jego przynależności do ugrupowania Nowa Fala. Gość wyczerpująco odpowiadał na każde pytanie a zgromadzeni w skupieniu i z wielką uwagą słuchali. Wszystkie pytania przygotowane były wcześniej, co bardzo pomogło, bo nikt na początku nie mił odwagi zadać ich osobiście i momentami panowała na sali cisza. Na szczęście pytania były przemyślane i świadczyły o naszej dobrej znajomości twórczości i biografii poety. Gość nasz też uznał je za celne.
Z wypowiedzi pana Zagajewskiego wiele dowiedzieliśmy się również o Polsce za czasów PRL-u (co przypominało zeszłoroczne spotkanie z profesorem Jerzym Eislerem). Na zakończenie zostaliśmy zaproszeni na ufundowany przez Stowarzyszenie Rodziców poczęstunek , po którym odbyła się sesja zdjęciowa z poetą.
Uważam, że spotkanie było bardzo interesujące.
Tomasz KALMUS, klasa 1ère

Na początku spotkania dwie uczennice klasy maturalnej – Teresa Indyk i Ilonka Sygiel - oraz trzy uczennice z klasy 1ere – Patrycja Kosowski, Simone Van Aalten i ja – rozpoczęły spotkanie. Simone przedstawiła Adama Zagajewskiego a pozostałe dziewczyny wraz ze mną przedstawiły obecnych gości. Następnie odbyło się rozstrzygnięcie konkursu na najlepsze tłumaczenie. Trzecie miejsce zajęł tłumaczenia Oli Tutak “Jak wyjść z domu niewoli” z cyklu “Petit Larousse” oraz Tomka Gurdy “Le grand mur”. Drugie miejsce zajęły tłumaczenia Patrycji Kossowskiej “Le plus bel edifice” i Nastazji Sygiel “Le tout”. Na pierwszym miejscu, o czym dowiedziałam się zaledwie dzień wcześniej, znalazło się moje tłumaczenie. Jako jedyna miałam przeczytać swój tekst przed zebranymi gośćmi oraz autorem oryginalnego tekstu. Strasznie byłam przejęta. Stanęłam przed wszystkimi i zaczęłam czytać. Ręce mi się trzęsły. Starałam się utrzymać rytm czytania i powstrzymać drżenie głosu. Dopiero gdy skończyłam czytać i rozległy się oklaski, odważyłam się podnieść wzrok znad kartki i zobaczyłam uśmiech na twarzy pana Zagajewskiego . Odczułam wtedy niesamowitą ulgę. Pan Zagajewski osobiście wręczył część nagród zwycięzcom konkursu, pozostałe nagrody wręczył pan Yves Lemaire, dyrektor naszego Liceum.
Ewa TĘSIOROWSKI, klasa 1ère

Podczes drugiej połowy spotkania autor odpowiadał na nasze pytania, wykazując zainteresowanie nimi i nie zapominając podkraślić za każdym razem ich wnikliwóści. Na sali panowała absolutna cisza i słychać było tylko głos naszego gościa. Większość z nas była bardzo zainteresowana, tak jak ja. Historia naszego kraju mnie ciekawi a pan Zagajewski przybliżył ważną część tejże historii. Co więcej, autor przedstawiał swoje własne życie, a więc było to o wiele ciekawsze niż prosta uczenie się na pamięć faktów z podręcznika historii. Ogólnie podobało mi się to spotkanie chociaż musiałem cały czas stać.
Filip GNIADEK, klasa 1ère

Uważam, że spotkanie było bardzo interesujące. Podobała mi się wnikliwość i zainteresowanie pana Zagajewskiego wobec naszych pytań. Na sali panowała atmosfera ciszy i spokoju. Autor z uwagą słuchał pytań i uznał je za bardzo dobre. Mówił otwarcie, co mi się bardzo podobało
Patrycja KOSOWSKI, klasa 1ère.

To spotkanie chyba nam wszystkim bardzo się podobało. Pan Zagajewski wzbudził zainteresowanie swoją osobą i swoją twórczościa. Mówił zajmująco.
Samanta HEINDL, klasa 1ère

Pięć dziewczyn z naszej Sekcji zaczęło prowadzić spotkanie, które, niestety , odbyło się po francusku i chyba straciło w ten sposób trochę na wartości.
Na początku Simone przeczytała biografię poety, której wysłuchaliśmy w skupieniu, chociaż każdy z nas już ją trochę znał. Później Ewa przeczytała swoje tłumaczenie tekstu”Po końcu świata”, które zdobyło pierwsze miejsce w konkursie na tłumaczenie. Cała Sekcja była z niej bardzo dumna, pani Tarkowska też, słuchała z uśmiechem. Później dowiedzieliśmy się od autora, że tekst był pisany po wprowadzeniu stanu wojennego, co poeta ciężko przeżył. “Ten cień ciąży trochę na mnie” – powiedział. Padło pytanie, czy pisze również w innych językach. Odpowiedział, że rzadko, ale jednak uczy angielskiego i pisze eseje – za to poezję tworzy tylko po polsku. Zadeklarował,że “nudne jest tłumaczenie siebie samego”. Przez całe spotkanie opowiadał o swoim życiu. Żona, Francja, Kraków, Lwów, komunizm, cenzura … Ja, spoglądając na twarze młodych ludzi, widziałam martwe oczy, jakby wszystko, co mówił, było abstrakcją nie do zrozumienia. A przecież …
Gdy się pytania uczniów zakończyły, zadawała pytania pani Tarkowska, a gdy i te się wyczerpały, pan Zagajewski odpowiedział na kilka pytań, których nikt nie zadał, tak jak często robią pisarze.
Na końcu wszyscy się częstowali ciastkami, chipsami i napojami, robiliśmy wspólne zdjęcia i uczniowie się rozeszli.
A ja dalej nie wiem, dlaczego poeci piszą, skąd czerpią natchnienie …
Nastazja SYGIEL, klasa 1ère

Uważam, że spotkanie z tak słynnym poetą było bardzo interesujące. Zdałam sobie sprawę, jakie trudne było życie w okresie komunizmu i że pisanie w tej epoce miało głęboki sens. Teraz już lepiej rozumiem poetę i jego teksty.
Hélène MAGHIN, klasa 2nde

Moim zdaniem takie spotkania, choć niezbyt częste w naszej Sekcji, są niezbędne dla nas, uczniów : dzięki nim mamy styczność z polską historią oraz polską literaturą współczesną a to umacnia naszą więź z rodakami i Polską. Młodsze generacje powinny znać przeszłość, a także życie swoich przodków i starszych generacji.
Katarzyna DOMAGAŁA, klasa 2nde

Podczas spotkania dowiedziałem się dzięki panu Zagajewskiemu o systemie cenzury w komunistycznej Polsce, uzyskałem więc odpowiedź na moje pytanie z ust osoby jak najbardziej kompetentnej, gdyżb problem dotyczył go osobiście. Dlatego mam pozytywne opinie na temat tego spotkania i nie żałuję czasu spędzonego w towarzystwie poety, nauczycieli i kolegów. Pan Zagajewski nie mówił wyłącznie o cznzurze lecz o różnych innychsprawach. Można więc powiedzieć, że nasz gość był dla nas profesorem, uczył nas swej filozofii, prezentował swój punkt widzenia na różne sprawy.
Uczen klasy 2nde

Według mnie spotkanie z panem Zagajewskim było bardzo pouczające, ponieważ jest to pisarz, który widział i przeżył wiele, a jego refleksje obejmują wiele dziedzin działalności ludzkiej (muzyka, literatura, malarstwo …). Ponadto pojęcie życia wewnętrznego jest dla mnie osobiście bardzo ważne.
Artur PATORA, klasa 2nde

Podczas spotkania pan Zagajewski odpowiadał na nasze pytania, czasami odchodząc od głównego tematu, jadnak bardzo ciekawe było poznanie jego opinii, wysłuchanie relacji na żywo . Wyjaśnił nam, dlaczego temet końca świata pojawi się w jego twórczości, dlaczego wyjechał z Polski i w jaki sposób wyjazd wpłynął na jego twórczość. Oczywiście bardzo się ucieszyłem, kiedy kilkakrotnie powtórzył, że moje pytanie jest interesujące.
Jestem zadowolony z uczestniczenia w tym spotkaniu, gdyż pewnie pierwszy i ostatni raz spotkałem i wysłuchałem twórcy tej miary. Chętnie spotkałbym się z tym poetą jeszcze raz, ale żeby porozmawiać z nim indywidualnie, bardziej prywatnie.
Antoine WIĘCEK, klasa terminale


Nasze pytania dotyczyły i biografii pisarza, jego twórczości literackiej i działalności opozycyjnej. Pan Zagajewski ze szczerym zaciekawieniem słuchał naszych pytań i spokojnym głosem odpowiadał na nie. Ciekawe rzeczy mówił na temat sytuacji w komunistycznej Polsce jak również na temat aktualnej sytuacji w kraju.
Ze spotkania tego zapamięta się spokojny głos człowieka odczuwającego potrzebę pisania, który przeżył sporo w swoim życiu i sporo podróżował.
Teresa INDYK, klasa terminale
Odpowiedzi wybitnego pisarza były, moim zdaniem, bardzo interesujące i pełne humoru, a on sam stwierdził, że nasze pytania są bardzo ciekawe. Nie było żadnego nudnego momentu. Szkoda tylko, że spotkanie odbyło się po francusku w związku z obecnością dyrektora naszego Liceum. Dzięki temu jednak mogliśmy przekonać się, jak doskonale posługuje się poeta tym językiem. Spotkanie z Adamem Zagajewskim było więc pełnym sukcesem i nabrałam ochoty na uczestniczenie w innych podobnych imprezach.
Astrid ROSART, klasa terminale

Uważam, że spotkanie było bardzo interesujące, zwłaszcza że zadawane pytania były sformułowane przez uczniów, a więc dotyczyły spraw, którymi się interesujemy. Jednak trwało trochę za krótko …
Michał DENAMPS, klasa terminal

Adam Zagajewski bardzo chętnie i wyczerpująco odpowiadał na pytania zadawane przez uczniów. Opowiedał nam o swoim rodzinnym mieście, Lwowie, ale również o Krakowie, Francji, życiu w Polsce czasów PRLu. Mieliśmy więc okazję posłuchać bardzo interesującego człowieka, który podróżował wiele po świecie i wiele przeżył.
Agata BRAEMS, klasa terminale

Nadszedł potem czas na pytania. Pan Zagajewski odpowiadał na nie z pewną satysfakcją. Mówił spokojnym, przyjemnym głosem . Wyglądało na to, że mu się nasze pytania podobały. Kiedy mówił, na sali panował spokój, większość słuchała uważnie.
Ilonka SYGIEL, klasa terminale

Ze względu na obecność dyrektora Liceum, pana Lemaire’a Adam Zagajewski czuł się w obowiązku mówić po francusku i to nie bardzo mi odpowiadało, ponieważ uważam, że była to dla nas znakomita okazja, żeby mówić po polsku. Pan Zagajewski okazał się osobą uprzejmą i otwartą, bardzo chętnie odpowiadał na zadawane mu pytania. (..) Zafascynowało mnie to, że biegle zna języki obce: francuski, angielski i niemiecki. Widać było, że podróżówał po całym świecie, że jest człowiekiem interesującym i zaangażowanym.
Charlotte BIEDRZYCKI, klasa terminale

* * *

Après la fin du monde

Vivons-nous après la fin du monde? Un historien dirait que notre époque fut précédée par d’innombrables fins du monde. Il y eut la chute de la dangereuse Babylone. Les romains regardaient avec crainte les Barbares et les Chrétiens. Il y eut la chute de Byzance. Pour les gens vivant dans ces civilisations telles des abeilles dans une ruche c’étaient d’horribles catastrophes, de vraies fins du monde (il y eut la chute de Carthage). De toute évidence, ils ne pouvaient pas savoir que dans cent, deux-cents ou cinq-cents ans la blessure cicatriserait et que quelque chose de la Rome antique serait conservé dans l’Europe Chrétienne.

Mais de même plus près de nous, dans des temps relativement peu lointains : la première guerre mondiale n’était-elle pas une fin du monde, non seulement pour les jeunes gens qui moururent à Verdun, mais aussi pour la majorité des habitants d’Europe ? C’était la fin du règne de l’ancien ordre, le début d’un demain chaotique, incertain. La joie régnait seulement dans ces pays – comme la Pologne ou la Tchécoslovaquie – pour qui la fin du monde était synonyme d’indépendance.

Puis il y eut la seconde guerre, l’extermination des Juifs, deux insurrections à Varsovie, la poussière et la poudre, des tombes dans les cours des immeubles. Puis de nouveau la vie, des pâquerettes, du linge séchant sur des fils blancs, chez les antiquaires des livres de l’époque ancienne, tout d’un coup vieillis d’un millier d’années.

Divers sont les degrés de tragédie des fins du monde. Par exemple, les Juifs allemands, écrivains, intellectuels qui ont oublié leurs origines juives, qui sont parmi les plus grands virtuoses de la langue allemande ; et qui, soudain, apprennent qu’ils sont condamnés à mort, alors que le concierge de leur immeuble, qui parle un dialecte sombre et trivial, reçoit en guise de récompense une immortalité provisoire, étant un meilleur allemand.

La fin du monde : Mandelstam mourant d’épuisement dans un camp de concentration. Baczyński tué dans une bataille de l’insurrection. Des officiers polonais déportés de Kozielsko à Katyń, au printemps ; quand brille un soleil d’avril, les premières feuilles poussent sur les buissons.

Comment vivre après tant de fins du monde ? Adorno disait qu’après Auschwitz la poésie est impossible. Mais sur des fils blancs sèche du linge, on entend le rire d’un petit enfant. Cet enfant grandira, deviendra policier ou prêtre. C’est pour cette raison que je suis d’avis qu’après la fin du monde, il faut continuer à vivre comme toujours. Se souvenir, certes, de ce qui a eu lieu et de ce qui aura lieu. Et malgré cela continuer à vivre. Faire de longues promenades. Regarder le soleil couchant. Croire en Dieu. Lire de la poésie. Écrire de la poésie. Écouter de la musique. Aider les autres. Importuner les tyrans. Se réjouir de l’amour et se préoccuper de la mort. Comme toujours.


Adam Zagajewski
Traduction d’Eva Tesiorowski

”Konrad Wallenrod”

Dania 19 maja 2009 roku jedenastu licealistów sekcji polskiej Liceum Międzynarodowego udało się, pod opieką Pana magistra Lipca i moją, do Liceum Montaigne w Paryżu celem obejrzenia przedstawienia pt. ”Konrad Wallenrod”, finansowanego przez Konsulat RP i wysłuchania wykładu Pana Profesora Michała Masłowskiego.  Wcześniejsze przybycie na miejsce pozwoliło nam na spacer w Ogrodzie Luksemburskim, sąsiadującym z Liceum Montaigne’a. Spektakl rozpoczął się o godzinie szesnastej. Do naszej grupy dołączyli uczniowie i nauczyciele Liceum Montaingne’a oraz zaproszeni goście z Konsulatu przy Ambasadzie Polskiej w Paryżu. Oryginalna konwencja tego przedstawienia zdawała się być dla niejednego widza zaskoczeniem: recytowane albo śpiewane fragmenty „Konrada Wallenroda” przez Panią Magdalenę Górską przy akompaniamencie gitary i perkusji w wykonaniu Pana Serge’a Tomasa . Z wielką przyjemnością słuchało się wspaniałej  polskiej dykcji i ciepłej barwy głosu aktorki. Widzowie francuscy mieli okazję śledzić tekst, w wersji francuskiej, rzucony na osłoniętą ścianę. Wykonawcom spektaklu udało się, poprzez stroje i użycie nietypowych instrumentów typu tamburyn czy grzechotka, przenieść nas w daleką przeszłość, wytwarzając atmosferę towarzyszącą średniowiecznym wędrownym poetom wysławiającym czyny sławnych rycerzy. Przedstawienie trwało półtorej godziny i zakończyło się gromkimi oklaskami. Wykład Pana Profesora Masłowskiego, wybitnego znawcy polskiego romantyzmu, stanowił wspaniałe uzupełnienie spektaklu.  Profesor precyzyjnie nakreślił sylwetkę Konrada, patrioty-mściciela, a także, porównawczo, przedstawił sposób w jaki Mickiewicz zaproponował przezwyciężenie syndromu patriotycznej zemsty w trzeciej części „Dziadów”.  Nawiązał także do programu poetyckiego Mickiewicza zawartego w „Konradzie Wallenrodzie”.  Spotkanie zakończyło się poczęstunkiem, w którym niestety nie mogliśmy uczestniczyć ze względu na drogę powrotną, która na nas czekała.

Joanna Patora